Mimo, że termina kolejnej wizyty miałam wyznaczony na 16 września postanowiłam pójść do lekarza wcześniej, bo troszkę się zaniepokoiłam.
Stwierdził, że dobrze zrobiłam. Zbadał mnie i stwierdził, że nie ma się czym martwić.
Zobaczyłam na usg Twoje bijące serduszko.
Masz 10,8 mm a już bije w twoim mikroskopijnym ciałku serce.
Cudowna, wzruszająca chwila. Jedna z najpiękniejszych i zdecydowanie warta zapamiętania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz