poniedziałek, 22 sierpnia 2011

nie zawsze jest różowo

Moja pierwsza wizyta u ginekologa nie była zbyt udana. U tego lekarza byłam wcześniej tylko raz, nie darzyłam go specjalnie ani sympatią, ani zaufaniem. Chciałam poprostu jak najszybciej się upewnić, że napewno jestem w ciąży.

Stwierdził, że skoro nie mam miesiączki i test wyszedł pozytywny to najpawdopodobniej jestem w ciąży - cóż, tyle wiedziałam i bez jego opinii. Na usg nic nie zobaczył.

"Proszę uważać na siebie, a jeśli coś panią zaniepokoi to proszę jechać od razu do szpitala. Jeśli nie widać nic na USG to istnieje prawdopodobieństwo ciąży pozamacicznej".

Wystraszył mnie tym stwierdzeniem nie na żarty. Byłam przerażona.
Co robią przerażone kobiety podejrzewające ciążę? - pytają o radę wujka google.
Tym razem mnie uspokoił. Okazało się, że to bardzo częste, że w 5 tygodniu nic jeszcze nie widać na usg.

Postanowiłam za tydzień pójść do lekarza polecanego przez siostrę Tomka - E.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz